• Zapisz się na newsletter i odbierz DARMOWY EBOOK: 10 najprzydatniejszych porad excelowych

Tabele przestawne – konkurs z nagrodami!!!

Uwaga konkurs MalinowyExcelDziś przyszedł czas na obiecany konkurs! Ostatnio pytałam was na Facebooku i w newsletterze, jaki konkurs chcecie najpierw: o tabelach przestawnych czy o makrach? Zdania były oczywiście podzielone, ale większość z was najpierw chciała konkurs o… tabelach przestawnych! Przyznam, że strzelałam, że będziecie woleli makra 😉

Tak więc dziś robimy konkurs o tabelach przestawnych, a kolejny konkurs będzie o makrach.

Skąd pomysł na konkursy?

Niedawno skontaktowała się ze mną firma Videopoint. Jest to firma z grupy Helion, zajmująca się tworzeniem wideokursów o przeróżnej tematyce, jednak głównie IT. Firma zaproponowała mi kupony rabatowe i kursy dla was – moich czytelników, w zamian za recenzję tych kursów. Przyznam, że dość sceptycznie podeszłam do tej propozycji, ponieważ obawiałam się, że jakość kursów będzie niska, a takich nie zmierzałam wam polecać. Obejrzałam więc te kursy (a konkretnie o tabelach przestawnych i 2 kursy o VBA: VBA Poziom 1 i VBA poziom 2) i stwierdziłam, że jednak się zaangażuję :) Wszystkie te kursy okazały się jednak warte obejrzenia, stąd ten konkurs i moja opinia na temat nagród w nim (czyli kursów) poniżej. Najpierw trochę o samych kursach, żebyście wiedzieli o co gracie w konkursach :), a potem pytanie konkursowe (łatwe).

Nagrody – wideokursy firmy Videopoint

W obu konkursach nagrodą główną są wideokursy firmy Videopoint o tejże tematyce. Nagrodą w dzisiejszym konkursie jest kurs o tabelach przestawnych:

NAGRODA: Kurs wideo - Tabele przestawne

NAGRODA: Kurs wideo:Tabele przestawne

a w kolejnym – kursy o makrach w Excelu (2 kursy: VBA Poziom 1 i VBA poziom 2)

Dodatkowo, dla każdego chętnego mam kupon rabatowy 15% na wszystkie kursy Videopointu. Kupon brzmi po prostu: EXCEL. Kupon ważny jest do końca lipca na całą ofertę Videopointu (kursy powyżej 30 zł), więc częstujcie się :).  Żeby wykorzystać kupon trzeba go podać w koszyku podczas składania zamówienia. Link do strony z kursami Office znajdziecie tutaj, a z głównej strony Videopointu dostaniecie się do pozostałych kursów (na które też działa kupon rabatowy). Widziałam, że Videopoint ma też kursy o innych programach z pakietu Office np.: Power Point. Przyznam, że ich nie oglądałam, więc nie mam zdania na ich temat, ale kto wie – może was zainteresują.

Kursy można obejrzeć na 2 sposoby: online i offline. Kurs online jest dostępny po zalogowaniu się na stronę Videopoint do panelu klienta. Kurs można też sobie ściągnąć na dysk (oczywiście również po zalogowaniu) i oglądać do woli nawet bez dostępu do internetu. Spodobała mi się zwłaszcza ta druga opcja, ponieważ dzięki niej można oglądać szkolenia nawet w podróży, kiedy jest mnóstwo czasu do wykorzystania :) W ten właśnie sposób ja oglądałam te kursy.

Tylko niestety po ściągnięciu i rozpakowaniu zipa, dalsze czynności nie są zbyt intuicyjne. Widzimy bowiem 3 katalogi i plik html, który nazywa się index.html. Aby odpalić kurs, trzeba otworzyć właśnie ten plik, jednak moim zdaniem nie jest to zbyt intuicyjne, co uważam za minus.

Na szczęście po przebrnięciu tego etapu – dalej jest już łatwo: otwiera nam się przeglądarka internetowa ze spisem treści kursu. Każdy kurs jest podzielony na krótsze lekcje (średnio po 5 minut). Mi to się spodobało, ponieważ dzięki temu łatwo jest znaleźć interesujące nas zagadnienie (za kolejnym razem nie zawsze chcemy słuchać wszystkiego od Adama i Ewy), które jest omówione krótko i konkretnie (co też uważam za plus: nie ma zbędnego blablingu).

Dodatkowo podobało mi się to, że kursy (zarówno w wersji offline i online) ogląda się w przeglądarce internetowej, dzięki czemu nie potrzeba żadnych specjalnych programów do odtwarzania. Klikasz i działa.

Ok, może teraz trochę o poszczególnych kursach.

Kurs wideo o tabelach przestawnych

NAGRODA: Kurs wideo - Tabele przestawne

NAGRODA: Kurs wideo:Tabele przestawne

Pełna nazwa kursu to Excel – tabele przestawne. Kurs video. Raporty i analiza danych, a stworzył go Adam Kopeć (pewnie znacie go z YouTube’a :)). Przyznam, że strasznie lubię oglądać filmy Adama, więc tym bardziej chętnie zajrzałam do kursu o tabelach przestawnych. Adam przedstawił temat tabel bardzo obszernie, zaczynając od prostych, aczkolwiek niezbędnych zagadnień, takich jak formatowanie czy układ tabeli, skończywszy na bardziej zaawansowanych tematach, takich jak model danych czy pola i elementy obliczeniowe. Poza tym omówione zostały nowe funkcjonalności tabel przestawnych, jak fragmentatory czy oś czasu.

Szczególnie podobało mi się to, że zaprezentowano również opcje, takie jak pokazywanie stron filtru raportu czy grupowanie dat. Są to funkcjonalności, które są wbudowane w Excela, dzięki czemu nie trzeba pisać do nich makr czy dodatkowych formuł. Użytkownicy często niestety ich nie znają i robią wszystko ręcznie, na piechotę, przez co dodają sobie sporo niepotrzebnej pracy. Dodatkowo Adam pokazuje praktyczne triki, dzięki którym np. opiera tabelę przestawną na danych z internetu, albo w jednej tabeli przestawnej pewne dane ma zgrupowane, a w drugiej – te same dane są rozgrupowane. Z książki się tego nie dowiemy :)

Cały kurs prowadzony jest na zrozumiałych przykładach, dzięki czemu można się skupić na samym działaniu tabeli przestawnej, a nie na zrozumieniu skomplikowanego przykładu (tutaj ogromny plus!). I co najważniejsze: pliki te można pobrać (są one dostępne na stronie kursu pod linkiem przykłady na ftp). Uważam, że jest to must have, ponieważ aby porządnie nauczyć się prezentowanych zagadnień konieczne jest, aby podczas oglądania lekcji jednocześnie ćwiczyć.

A jeśli chodzi o to, co mi się nie podobało, to jest to tylko jedna rzecz: jakość dźwięku: podczas całego kursu da się słyszeć straszny pogłos, przez co niezbyt miło słuchało mi się kursu. Na szczęście ta niedogodność nie wpłynęła na zawartość merytoryczną :)

VBA – poziom pierwszy i drugi

Kurs wideo: VBA poziom 1

Te kursy będą do wygrania w kolejnym konkursie :) Pełne ich tytuły to Excel 2013 i programowanie VBA. Kurs video. Poziom pierwszy. Tworzenie makr dla arkusza kalkulacyjnegoExcel 2016 i programowanie VBA. Kurs video. Poziom drugi. Zaawansowane techniki tworzenia makr.

Oba kursy prowadzi Jarosław Baca. Przyznam, że tego pana wcześniej nie znałam, ale prowadzony przez niego kurs też mi się podoba. Przyznam, że byłam bardzo  ciekawa, jak zostanie poprowadzony kurs wideo o makrach, ponieważ VBA to, bądź co bądź, jest już programowanie, czyli trudniejsza sprawa… I przyznam, że się mile zaskoczyłam, bo kurs jest bardzo poukładany i przejrzysty. Najpierw omówione zostały zagadnienia podstawowe – wprowadzające takie jak pętle czy konstrukcje warunkowe. Później zagadnienia bardziej zaawansowane takie jak formularze (choć dorzuciłabym do zagadnień szczegółowe omówienie przekazywania zmiennych ByRef i ByVal i zdarzeń). Najbardziej podobało mi się, że wszystko zostało omówione po kolei, dzięki czemu  w skomplikowaną tematykę programowania jesteśmy wprowadzani stopniowo, co ułatwia, a wręcz umożliwia zrozumienie.

Jeśli zaś chodzi o to, co mi się w tym kursie nie podobało, to na pewno sposób mówienia prowadzącego. Był jakiś taki sztuczny, często miałam wrażenie, że czyta. Nie wiem, czy tak było na prawdę, jednak po prostu czasem prowadzący zbyt szybko przeskakiwał z tematu na temat. Na szczęście jest to kurs wideo, więc można sobie z tym łatwo poradzić i po prostu cofając nagranie. No i chętnie zobaczyłabym na końcu jakiś duży przykład np. typowy scalacz, który by to wszystko poskładał razem.Kurs wideo: VBA poziom 2 Myślę, że byłoby to dobre podsumowanie kursu.

Ogólnie oba te kursy o VBA określiłabym jako świetny wstęp do pisania makr. Ale pamiętajcie, że nawet najlepszy kurs nic nie da, jak nie będziecie ćwiczyć. W programowaniu można napotkać miliony haczyków i często jest tak, że teoria mówi swoje, a w praktyce wygląda to zupeeeełnie inaczej. Dlatego najważniejsza jest praktyka, praktyka i jeszcze raz praktyka.

 

No właśnie. To właśnie sądzę na temat tych kursów. Jeśli byście chcieli kupić którykolwiek z nich, polecam najpierw zapoznać się z odkodowanymi lekcjami (znajdziecie je pod każdym kursem). Będziecie mogli wtedy wyrobić sobie o nich najważniejszą, czyli swoją opinię :) Ważne, żebyście wiedzieli, że oba kursy – o VBA i tabelach przestawnych – są stworzone dla osób, które chcą nauczyć się tych tematów, czyli albo nic nie umieją, albo są w nich początkujący i chcą poszerzyć swoją wiedzę. Osoby, które śmigają w tych tematach zapewne niczego nowego się nie dowiedzą :)

No ok. To teraz czas na konkurs :)

Jak się bawimy, czyli co trzeba zrobić, aby wygrać?

Pierwsza zabawa zaczyna się dzisiaj i trwać będzie do piątku 1 lipca 2016 r. Aby wziąć w niej udział, wystarczy w komentarzu do tego wpisu, odpowiedzieć na pytanie:

Dlaczego chcesz nauczyć się tabel przestawnych i jak zamierzasz je wykorzystać w swojej pracy?

Wybiorę najlepszą odpowiedź, a jej autor otrzyma kurs wideo o tabelach przestawnych.

A jeśli chcielibyście kupić ten kurs, to możecie oczywiście to zrobić tutaj (oczywiście koniecznie skorzystajcie z kuponu rabatowego 15%, o którym pisałam wyżej;)).

Zachęcam do wzięcia udziału w konkursie – każda odpowiedź może wygrać. Miło mi będzie, jak powiecie znajomym o konkursie – im też dajmy szansę! :)

Jak to zrobić, aby wszyscy byli zadowoleni?

Jak zapewne zauważyliście, po raz pierwszy na swoim blogu zaangażowałam się w taką współpracę z firmą. Zrobiłam to dlatego, że uznałam, iż każdy może na tym skorzystać.

  • Wy – czytelnicy, często piszecie do mnie pytania o tabele przestawne, pytacie jak można się ich nauczyć, niekoniecznie wydając mnóstwo pieniądzy na szkolenia. Na moim blogu są wpisy o tabelach, jednak zdaję sobie sprawę, że zdecydowanie nie wyczerpują one tematu. A ponieważ pojawił się dobry kurs, za rozsądne pieniądze, uznałam, że warto wam o tym po pierwsze powiedzieć, a po drugie dać możliwość zgarnięcia darmowego kursu (a jak nie to przynajmniej jeszcze tańszego (dzięki kuponowi, patrz wyżej).
  • Videopoint – ma szansę zainteresować was swoimi produktami i to nie tylko tymi o Excelu.
  • Ja – blogerka – chętnie dowiem się o waszych potrzebach odnośnie tabel przestawnych. Im więcej napiszecie, tym więcej będę miała informacji o tym, do czego je wykorzystujecie. Ta wiedza pomoże mi w pisaniu kolejnych wpisów właśnie na ten temat. Będę miała świetne, bo wasze i to praktyczne pomysły na przykłady z życia wzięte. Miło mi więc będzie, jeśli udostępnicie link do tego konkursu na Facebooku. No i dodatkowo, jeśli kupicie kursy wideo za pośrednictwem linków na moim blogu, ja otrzymam za to drobną prowizję (niektóre linki na moim blogu to tzw. linki partnerskie). Was to nic nie kosztuje, a mi zdecydowanie pomoże w utrzymaniu bloga :).

Zachęcam Was więc do wzięcia udziału w konkursie i mam też prośbę, abyście powiedzieli o konkursie swoim znajomym. Mam nadzieję, że konkurs też ich zainteresuje :)

Uwaga! Ten wpis zawiera tzw. linki partnerskie.

 

 

 


Spodobał Ci się ten artykuł?

Jeśli TAK, zapisz się na newsletter, aby otrzymywać powiadomienia
o najnowszych wpisach (i tylko powiadomienia: zero spamu).
Dodatkowo otrzymasz DARMOWY EBOOK pt.:

10 najprzydatniejszych porad excelowych





Otagowany , , , , , , .Dodaj do zakładek permalink.

11 odpowiedzi na „Tabele przestawne – konkurs z nagrodami!!!

  1. Darek mówi:

    Znudziło mnie ciągłe filtrowanie, czas na magiczne sztuczki.

  2. staszek mówi:

    Pracuje na magazynie, bardzo często coś trzeba analizować, podliczać, a jeżeli mozna zrobić to prościej np hokus pokus, a poza tym nauczyć się coś nowego zawsze warto.

  3. Paweł mówi:

    W branży IT, w której pracuję, 99% informacji jest niezbędna natychmiast (ASAP oczywiście :) ), dlatego każde narzędzie, które jest szybkie i skuteczne okazuje się pomocne. Sumy pośrednie i funkcje (np. suma.jeżeli, licz.jeżeli) są ok, ale nie dają tylu możliwości. Tabele przestawne rozwiążą problem, a przynajmniej taką mam nadzieję :)

    A poza tym: szkolenia są dość drogie, a każda firma teraz oszczędza, lepiej wygrać w tym konkursie za darmo :)

  4. M515 mówi:

    Witam

    Wykonuję różne projekty za pomocą standardowych narzędzi. Za każdym razem mam pewien zestaw danych pochodzących z wielu źródeł: Baza danych, XML, CSV, XLS. Wynikiem pracy są zestawienia szczegółowe oraz podsumowania. Z tego powodu poszukuję metod przyspieszenia, automatyzacji pracy za pomocą tabel przestawnych. Zastanawiam się jak utworzyć szablon/makro tabeli przestawnej, która z różnych zbiorów o tej samej strukturze utworzy standardowe zestawienia. Z tego powodu rozszerzenie wiedzy na ten tema wydaje mi się rzeczą kluczową. Bez niej chyba nie ruszę.

    Pozdrawiam

    M.

  5. Ada mówi:

    Mój firmowy przepis

    Do excela wrzucam: szczyptę dostępności, odrobinę wolumenu, spory zasiłek, niewielką odwózkę i garść przychodów. Następnie wrzucone ingrediencje traktuje niezłą dawką kreatora, definiuje pola obliczeniowe, ustawiam wartości, a na koniec dekoruje delikatnie fragmentatorem. W ostatnim kroku poddaje efekty działania tabeli przestawnej gruntownej analizie.
    Szast-prast i gotowe. Bankomat w Miodorze działa :-).

    Oto do czego są mi niezbędne tabele przestawne!

  6. Piotr z Łodzi mówi:

    Dzień dobry,
    … a moja siostra jest właścicielką niewielkiego sklepu spożywczego na naszym osiedlu. Sklepik raczej niewielki, niby żadna wielka filozofia – tu kupić taniej, tam drożej sprzedać – troszkę się pouśmiechać, zagadnąć Klienta – jednym słowem „bułka z masłem” (BTW – jedno i drugi również mamy w ofercie :) ).
    Ponieważ wszystkie produkty, mają przypisane pewne stałe informację – takie jak cena zakupu, cena sprzedaży, kategoria, termin ważności itp. – przyszło mi ostatnio do głowy, aby przenieść dane o zasobach siostrzanego sklepiku, do Excela i coś mądrego – oczywiście za pomocą tabel przestawnych – „wydedukować”.
    Może okaże się, że alkohol najlepiej sprzedaje nam się „1-ego” każdego miesiąca, a papierosy i piwo maja standardową sprzedaż przez cały czas…; a na wina czerwone i białe jest większy popyt tuż przed weekendem (piątkowe wieczory i te sprawy), a lody czekoladowe sprzedają się lepiej niż (nomen omen) malinowe :) itd.
    Jeżeli rzeczywiście tabele przestawne, pomogłyby w analizie danych i wyciągnięciu trafnych wniosków, to z przyjemnością wygram powyższy konkurs, aby tchnąć trochę „życia” w nasz, mały, rodzinny biznes :)
    Pozdrawiam,
    Czytelnik z Łodzi.
    Ps. Ja osobiście nie wierze, że lody Malinowe sprzedają się gorzej niż czekoladowe.. :)

  7. Ania Mosca mówi:

    Zaczynam moją przygodę z excelem, więc wszystko się przyda – najlepiej podane w prosty i zrozumiały sposób (tak jak na twoim blogu :) ). Na pewno znajdzie się w mojej pracy kilka procesów, które dam radę dzięki temu usprawnić :)

  8. basik mówi:

    Od 4 miesięcy pracuję w firmie o długoletniej historii, gdzie najkrótszy staż pracy wynosi 27 lat (nie wliczając mnie oczywiście). Z racji wieku pracowników trudno było im przestawić się na informatyczne systemy i do tej pory stosowane są przestarzałe metody analizy czy nawet prowadzenia ogólnie nazywając różnego rodzaju wyliczeń. Samej Pani Prezes służy generalnie do „siedzenia w internetach” i sprawdzania poczty. Poza dedykowanym programem księgowo płacowym, posługujemy się zatem długopisem, kartką i kalkulatorem. A ja mam (jako świeża, młoda krew w firmie) wielkie parcie na wykorzystanie dobrodziejstw Exela. Powoli zaczynam od małych tabelek, skromnych formuł, ale kiedy już zostanę Prezesem, chciałabym umieć przedstawić i odczytać, analizować dane na podstawie tabel przestawnych. Istotnie bardzo przydatny byłby dla mnie ów kurs

  9. Szafran mówi:

    To ja odpowiem anegdotą.
    To było chyba dwa lata temu, przyjęliśmy do nas (bankowość) praktykanta. Zdolny chłopak, z dobrej uczelni technicznej, typ komputerowca. Dyrektor departamentu do którego ten praktykant przyszedł, przedstawiał go – podekscytowanym głosem – mniej więcej tak: to jest nasz nowy praktykant, ale nie będzie tutaj parzył kawy bo jest super w programowaniu i porobi nam takie raporty i automatyzację procesów, że dopiero tutaj praca ruszy z kopyta! No i usiadł praktykant do komputera, posłuchał jakie mamy bazy danych, co z nich jest dla nas ważne, odpalił excela i zaczął pisać kod w VBA. Dużo nie mówił, tylko siedział i programował, w końcu od tego był. Po jakichś dwóch tygodniach powiedział że skończył już jakiś etap swojej pracy i może go zaprezentować team leaderowi (który excela zna dobrze, ale nie jest żadnym magikiem bo zawodowo zajmował się zawsze sprzedażą a nie grzebaniem w kodzie). No i opowiada jakie makra napisał, że dzięki nim momentalnie można wyciągnąć obroty, marże, liczbę transakcji a to wszystko z podziałem na klientów, regiony, poszczególnych pracowników, słowem bardziej elastycznego raportu się zrobić nie da.
    Team leader wszystkiego grzecznie wysłuchał, po czym rozpoczął taki mniej więcej dialog:
    – A dlaczego nie zrobiłeś tego tabelą przestawną?
    – Czym takim?
    – Tabelą przestawną… zobacz… (klik klik… klik klik…) o proszę – marże, obroty, regiony, klienci…
    Ponieważ rzecz działa się dwa lata temu, to wszystkich szczegółów nie pamiętam i coś mogę delikatnie przekręcać – licencia poetica. Ale puenta pozostaje taka: tabele przestawne to potężne narzędzie, które potrafi oszczędzić ogromną ilość pracy a przy tym jest naprawdę proste do opanowania. Nie warto wymyślać koła na nowo.

  10. Jagoda_c mówi:

    Kiedyś przyjęłam do pracy młodą osobę po studiach, która miała za zadanie pomóc w agregacji danych.
    Wczesniej wiele nasłuchałam sie o data mining, o hurtowniach danych i o ….cenach tych produktów. Nie potrzebowaliśmy czegoś tak skomplikowanego (czytaj drogiego), ale prostego narzędzia, które uporzadkuje dane, zbierane do bazy danych, czyli mające swoja uporzadkowaną strukturę.
    I ta młoda osoba zaproponowała co?…….skorzystanie z tabel przestawnych.
    Pokazała jakie to proste, a jednocześnie jak wielkie ma możliwości.
    Kilka kliknięć i te dane, które są nam potrzbne już sa.
    Narzedzie super.
    Polecam.

  11. Kasia mówi:

    Dobrodziejstwa tablic przestawnych doświadczyłam bardzo wiele razy w mojej pracy zawodowej.Dzięki tej genialnej funkcjonalności excela mogę w błyskawicznym tempie agregować potrzebne dane, wyciągać wnioski i szybko przedstawiać wyniki analiz. To cenne bo czas to pieniądz. Dzięki głębszemu poznaniu możliwości wykorzystania tablic przestawnych będę miała możliwość usprawnienia pracy swojej jak i innych ku uciesze zarówno przełożonych jak i współpracowników:).Lubię sprawiać przyjemność innym, to jest fajne !:)

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *